Powrót

Kościół Domowy to DOM

Po raz XI w Kaliszu zgromadziła się największa na świecie wspólnota Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie. Domowy Kościół ponownie zapukał do domu św. Józefa. Zaczęło się przed oficjalnym rozpoczęciem. Przed rodzinami swoją pielgrzymkę do sanktuarium odbywały siostry Bożego Miłosierdzia. Podczas Eucharystii coraz więcej pielgrzymów wchodziło do kościoła, co wprowadzało zamieszanie. Przed końcowym błogosławieństwem Bp. Stanisław Napierała powiedział: „Widzicie siostry, lud boży otoczył Boże Miłosierdzie”. Znak i zadanie Rodziny otaczają Boże Miłosierdzie. Siostry musiały wychodzić przez prezbiterium, tak szybko wewnątrz kościoła przybywało pielgrzymów z DK.

Kustosz sanktuarium ks. prałat Jacek Plot serdecznie wszystkich witając opowiedział krótko o historii tego świętego miejsca. Spotkanie rozpoczęła para krajowa DK Jolanta i Mirosław Svobodowie. Gdy tylko wspomnieli o siostrze Jadwidze Skudro, rozbrzmiała burza oklasków. Niestety  okazało się, że „nasza” siostra nie mogła przybyć z powodu złego stanu zdrowia, a nam musiało wystarczyć jej listowne pozdrowienie i krótkie „Trzymajcie się’.

Słowa powitania wypowiedział także Moderator Krajowy DK ks. Andrzej Wachowicz, który serdeczne powitania skierował zwłaszcza do swojego poprzednika ks. Jana Mikulskiego. Następnie zaprosił do wygłoszenia konferencji ks. Adama Wodarczyka, Krajowego Moderatora Ruchu Światło-Życie. „Rodzina żyjąca nadzieją” to temat tegorocznej pielgrzymki. Konferencja którą wygłosił ks. Adam była oparta właśnie na tym temacie. Jak deficytowym „towarem’ w dzisiejszym świecie jest nadzieja o tym wszyscy dobrze wiemy. Świat wyspecjalizował się w „sprzedawaniu beznadziei”. Dlatego tym bardziej trzeba sobie uświadomić, że dla nas ludzi wierzących jeśli nadzieja to w Bogu, z Chrystus Zmartwychwstały najlepszym jej znakiem. Kiedy zacznie nas przytłaczać otaczająca rzeczywistość zajrzyjmy do kart Pisma Świętego, a znajdziemy Abrahama, który uwierzył Bogu wbrew nadziei. Pamiętajmy, że nasz największy dar, sakrament małżeństwa, który jest także sztuką umierania za siebie, nie w sensie dosłownym, lecz kiedy dobro osoby ukochanej jest ważniejsze od zaspokajania własnego „ego”. Lepszego przykładu niż św. Józef nie znajdziemy. Zawierzył i zaufał w moc Boga, a przecież rozum tego zadania nie ogarnia: powierzone mu nowe życie poczęło się z Ducha Świętego.

Następnie przeżyliśmy Drogę Światła. To nabożeństwo, które na wzór Drogi Krzyżowej jest spotkaniem człowieka z Jezusem Zmartwychwstałym, przeżywane jest od Wielkiej niedzieli do dnia Pięćdziesiątnicy. Potem był czas na indywidualną modlitwę, rozmowy, spotkania we wspólnocie i posiłek, oraz na wpisanie się do listu jedności do siostry Jadwigi, który wystosowała para krajowa DK.

Po tym czasie wytchnienia i spotkania rozpoczęło się przygotowanie do Eucharystii. Kościół pękał w szwach. Jak dowiedzieliśmy się później padł kolejny rekord ilości pielgrzymów. Było nas około 4 tyś osób.

Eucharystię, centralny punkt naszego pielgrzymowania, sprawowało ponad 70 kapłanów pod  przewodnictwem Bp. Stanisława Napierały. Biskup w swojej homilii nawiązał do tematu nadziei stwierdzając, że bez nadziei człowiek nie może żyć ( staje się bierny, nie wierzy w swoje siły). „małe nadzieje w życiu człowieka i rodziny to zdrowie, miłość, praca, coraz to nowe potrzeby materialne, ale to wszystko nas do końca nie zaspokaja. Szukamy ciągle większego dobra, „wielkiej Nadziei” lecz to przewyższa nasze możliwości. Bóg i tylko Bóg może obdarować tą „wielką Nadzieją”. Przygotowujemy się na ten Boży dar choćby poprzez otwieranie się na wspólnotę, bo jeśli Go nie rozpoznajemy to tylko dlatego, że skupiamy się na naszych „małych nadziejach” tak jak uczniowie w drodze do Emaus. Nie rozpoznali Jezusa chociaż o nim mówili. Bądźmy Wspólnotą wokół Jezusa, a nasze świadectwo niech stanie się nadzieją dla innych.

Na zakończenie nastąpił akt oddania rodzin wstawiennictwu św. Józefa i ofiarowanie wotum św. Józefowi od wszystkich rodzin DK.

W trakcie podziękowań nastąpił moment szczególny: kiedy para krajowa wspomniała 70 księży, którzy znajdowali się w prezbiterium, gromkie oklaski uświadomiły nam wszystkim jak ważna rolę w każdym kręgu DK pełni moderator. Tym którzy są naprawdę z nami z całego serca dziękujemy.

Jednym z nich  jest ks. Roman Adamczyk z parafii pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Zakrzewie, z którym ja i wielu innych odbywało swoją pielgrzymkę do polskiego Nazaretu, Już na zakończenie od siebie: Ludzie Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie! (niech to zabrzmi jak okrzyk, chcecie przeżyć coś wspaniałego nie do opisania? Tak porywającej za serce uczty eucharystycznej, w której wszyscy (dla przypomnienia 4 tyś) nie szczędząc swego gardła, pełni zaangażowania i świadomości bycia pielgrzymem, uczestnicząc w bezkrwawej ofierze Naszego Pana to nie zdarza się zbyt często Uwierzycie: warto tu przyjechać i z radością zaśpiewać: o…o…o… BŁOBOSŁAWION JEST PAN!!!.

 Mirosław Gumiński

Powrót